Słowa uczą, przykłady pociągają

15.10.2014
Co to jest świadomość językowa i jaką rolę w tym zakresie mają do spełnienia media? Jak zachować standardy językowe w czasach pozbawionych wyrazistych reguł? Jak w ostatnich 25 latach zmieniał się paradygmat kulturowy mediów i jaki jest obecnie wpływ popkultury na język? Czy media publiczne dalej pełnią kulturotwórczą rolę? Czy w ogóle można jeszcze mówić o normotwórczej roli radia i telewizji? Jak pogodzić poprawność językową ze skutecznością przekazu?
Propozycje odpowiedzi na te pytania (i na wiele innych…) znajdą Państwo w publikacji, którą pokrótce omawiamy i do której link zamieszczamy na końcu tego omówienia. Publikacja ta to ponad stustronicowy zapis sesji poświęconej językowemu przekazowi medialnemu, która odbyła się w  marcu 2014 r. pod patronatem Przewodniczącego KRRiT, Jana Dworaka.

Organizatorzy sesji to Polskie Radio SA oraz Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN. Publikację opracowało i zredagowało Polskie Radio SA oraz umieściło ją na swojej stronie internetowej.

Najczęściej popełniane błędy (wybrane przykłady)

Podczas sesji nie zabrakło przykładów różnego typu najczęściej popełnianych błędów. Na zachętę przytoczmy kilka frazeologizmów, które „wpadają w ucho”: „mów na uśmiechu” (polecenie skierowane do radiowego dziennikarza), „sitko etyczne”, „tu jest kruczek pogrzebany”, czy „dziewczyna warta świeczki”.

Omawiana publikacja zawiera wiele trafnych przykładów rozpowszechnionych błędów językowych. Warto się w nie wczytać choćby po to, by odświeżyć znajomość zasad i sprawdzić, czy nadal jest się na bieżąco z ich stosowaniem.

Omawiana publikacja przytacza też następujący, bardzo wymowny przykład zaczerpnięty z brytyjskiej prasy:

Fraza zamieszczona w „The Times”: „Zastrzelony saudyjski następca tronu” vs fraza na ten sam temat zamieszczona w  „The Sun”: „Topowy ręcznik puknięty w Brighton”, gdzie „topowy” oznacza osobę będącą wysoko w hierarchii; „ręcznik” - osobę noszącą turban; „puknięty” – kogoś, kogo zastrzelono. Całe szczęście, że choć Brighton jako nazwa własna znaczy to, co naprawdę znaczy, tylko co to za pocieszenie....

Wpływ zmian obyczajowych na język (przykład form żeńskich)
                                       

W języku czeskim, niemieckim czy francuskim żeńskie formy zawodów i funkcji od dawna nie budzą już kontrowersji. W języku polskim jesteśmy zaś na etapie przełamywania barier w tym zakresie, przy czym są to głównie bariery kulturowe i mentalne. W większości przypadków norma językowa nie ma tu przeciwskazań: formy żeńskie są potencjalnie możliwe, o ile  na przeszkodzie nie stoją względy fonetyczne czy strukturalne, tłumaczy nam jeden z panelistów ww. sesji. Abstrahując od naszej zgody czy niezgody na używanie tego typu form, patrząc na nie od strony językowej, ważne jest używanie prawidłowych form - np. formy „ministerka” a nie „ministra”, czy „kierowczyni” jako żeńskiej formy słowa „kierowca” (analogicznie do słowa „zwyciężczyni” od słowa zwycięzca).

Mamy więc poprawne językowo wyrażenia typu: prezydentka, premierka, wspomniana już ministerka, profesorka, prezeska, doktorka habilitowana itp., a inną sprawą jest nasza wrażliwość oraz zdolność językowej adaptacji (trzeba jednak przyznać, że wiele z tych form nie jest intuicyjnych).

Są też jednak formy, które nie przekładają się wprost na rodzaj żeński, bo zmienia to ich znaczenie: przykładowo, co zrobić z Jadwigą, która, dla odróżnienia od królowej Bony, była królem Polski? 

Poza tym, np. funkcje wojskowe też kontekstowo nie przekładają się jeden do jednego na rodzaj żeński: w dalszym ciągu zwroty typu (pani) kapitanka, sierżantka, majorka itp. brzmią i niefortunnie, i deprecjonująco.

Na marginesie, kwestia stosowania form żeńskich nie jest w Polsce bynajmniej nowa: dyskusja w tej sprawie toczyła się już na początku XX wieku, a stanowisko mężczyzn i kobiet w tej sprawie było odwrotne niż dzisiejsze trendy: wtedy mężczyźni uważali, że skoro kobiety studiują prawo czy medycynę, to naturalne jest, by nazywano je potem adwokatkami, mecenaskami, czy lekarkami. Z kolei kobiety uważały, że przejawem ich równości wobec mężczyzn jest używanie tych samych form  zawodów...

Z kolei, dawniej powszechnie używano żeńskich form nazwisk, typu (pani) Nowakowa czy (panna) Nowakówna, co w dzisiejszych czasach traktowane jest jako nie do przyjęcia.

Wybrane wnioski

Język mediów zmienia się wraz  z językiem, jakim posługuje się średnia społeczeństwa. Coraz mniej użytkowników języka zna i stosuje rządzącenim zasady; coraz mniej osób traktuje też językową poprawność jako wypracowaną lub nabytą kulturę języka. Istnieje zatem, wypowiedziana przez prof. W. Godzica obawa, że zmierzamy  do pragmatycznej zapaści - pozbawiania słów ich semantycznej treści. Sorry, takie mamy popkulturowe mechanizmy, chciałoby się odpowiedzieć w slangu tejże popkultury.

W powyższym kontekście mocno wybrzmiewa głos prof. Godzica, którego zdaniem tylko media mogą mieć program naprawy w tym zakresie. I to zarówno publiczne, jak i  komercyjne oraz społecznościowe. Mówi On - „razem psują, niech razem naprawiają”. Twierdzi On także, że nasze błędy w kontaktach z mediami często polegają na tym, że  traktujemy je zbyt poważnie, a jednocześnie zbyt lekko, gdy myślimy o możliwościach ich społecznego oddziaływania. Sądzimy, że przekazy medialne mają moc odmieniania rzeczywistości, podczas gdy jest to mylny osąd. Jego zdaniem szkoła jest  niewykorzystanym polem medialnego oddziaływania i rozumienia mediów. Edukacja medialna to, mówiąc najkrócej, krytyczna analiza mediów: uczyć się rozkodowywać przekaz, oceniać, jak on jest skonstruowany,  że  to nie jest obiektywna prawda tylko czyjś przekaz  – oto fundamentalna sprawa, której wszyscy powinniśmy się uczyć.

Publikacja dostępna jest na http://www2.polskieradio.pl/przekaz.pdf

Materiały powiązane

Podziel się!

Newsletter

Aktualności Drogowskazu Medialnego

Powrót na górę strony
Adres Biura
Adres biura KRRiT
Siedziba i Biuro KRRiT Wydział Abonamentu RTV

Skwer kard. S. Wyszyńskiego 9

01-015 Warszawa

NIP: 521 27 99 708

REGON: 010182401

tel. 22 597 31 01
fax. 22 597 31 80

 

ul. Sobieskiego 101
00-763 Warszawa

Numer infolinii: 22 597 31 01

X Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Polityka prywatności i wykorzystywania plików cookies
Akceptuję politykę prywatności i wykorzystywania plików cookies w serwisie